Pola gry:
Opisy:
Forum:
Pomocnik Farmera
Aktualnie online
· Gości online: 6
· Użytkowników online: 0
· Łącznie użytkowników: 15,608
· Najnowszy użytkownik: poyixo
· Użytkowników online: 0
· Łącznie użytkowników: 15,608
· Najnowszy użytkownik: poyixo
Statystyki:
Discord:
Reklama:
Chat Farmerama:
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Hałas na klatce scho...· Jak sprawdzić numer ...
· Iphone 16 czy 17
· Nexium Markets recenzje
· Osłony energochłonne...
Najciekawsze tematy
| · Szukam sąsiada / ... | [1390] |
| · Sąsiadka / Sąsiad... | [56] |
Ankieta
Jak często zaglądasz na naszą stronę ?
Codziennie.
55% [179 głosów]
Co 2-3 dni.
30% [96 głosów]
Raz na tydzień.
8% [27 głosów]
Raz na miesiąc.
4% [12 głosów]
Kilka razy w roku.
3% [9 głosów]
Ogółem głosów: 323
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 18.03.2018 10:36
Archiwum ankiet
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 18.03.2018 10:36
Archiwum ankiet
Reklama:
Reklama
Zobacz temat
|
Jakie macie hobby
|
|
| Din34 |
Dodany dnia 29.05.2025 14:23:43
|
|
Użytkownik ![]() Postów: 74 Data rejestracji: 14.11.2024 07:53 |
Jak w temacie, czym się interesujecie na co dzień? |
|
|
|
| dorals |
Dodany dnia 30.05.2025 07:51:45
|
|
Początkujący użytkownik ![]() Postów: 38 Data rejestracji: 07.11.2024 11:04 |
Gram w siatkówkę, mam psa, czasami maluję po numerach, słucham podcastów, czytam fantastykę i kryminały, gram w gry (głównie RPG), jeżdżę na rowerze po lesie i chodzę o Karkonoszach Daję namiar na fajny serwis: https://gamingdoj... Można poczytać sobie o nowościach jeśli chodzi o gry online. Edytowane przez dorals dnia 30.05.2025 10:30:36 |
|
|
|
| andrgit |
Dodany dnia 09.12.2025 17:09:17
|
|
Nowicjusz ![]() Postów: 9 Data rejestracji: 24.11.2025 14:43 |
Siedzę teraz przy kuchennym stole i patrzę na tę czerwoną kopertę. W środku jest bilet dla mojej córki na ten jej wymarzony koncert. Jej mina, gdy go otwierała, była bezcenna. A ja wciąż nie mogę uwierzyć, jak do tego doszło. Jak z beznadziei, która ściskała mnie za gardło przez ostatnie miesiące, mogło wyjść coś takiego dobrego. Wszystko zaczęło się od kompletnego załamania. Po piętnastu latach w zakładzie, dostałem wypowiedzenie. „Restrukturyzacja”. Jedno słowo, a przekreśliło całe moje dotychczasowe życie. Nagle zostałem sam z ratą za mieszkanie, rachunkami i myślą, jak utrzymać rodzinę. Żona dorabiała, co mogła, ale to były grosze. Próbowałem szukać roboty, ale w moim wieku i z moim doświadczeniem w jednej fabryce – śmiech na sali. Każdy dzień był jak kopanie w twardym, zamarzniętym gruncie. Bez efektów. Tylko zmęczenie i ta rosnąca w środku złość, połączona z poczuciem porażki. Pewnego wieczoru, już naprawdę w czarnej rozpaczy, szukałem w sieci jakiejkolwiek pracy zdalnej, cokolwiek. W głowie kołatały się najgorsze pomysły. Wtedy, zupełnie przypadkiem, natknąłem się na dyskusję, gdzie ktoś wspomniał o jakimś kasynie. Nie wiem, co mną kierowało – może chęć ucieczki, może chęć poczucia choćby iluzji kontroli nad czymkolwiek. Pamiętam, że szukałem informacji, jak to w ogóle działa. I tak trafiłem na https://grupoande... To było jak znalezienie furtki w ogrodzeniu, które wydawało się nie do przejścia. Po prostu adres, który działał tamtego wieczoru. Kliknąłem. Zarejestrowałem się z poczuciem lekkiego obrzydzenia do siebie. To nie było moje miejsce. Ja jestem pracownikiem fizycznym, nie graczem. Wpłaciłem naprawdę symboliczną kwotę, tyle, ile mogłem wyrwać z domowego budżetu bez poczucia, że okradam własną rodzinę. To były pieniądze na kawę przez tydzień. Zacząłem od automatów. Proste, nie trzeba myśleć. Puszczałem te rolki i patrzyłem, jak moje saldo topnieje. Myślałem: no tak, głupi jesteś, straciłeś ostatnie pieniądze. Ale potem, może przy dziesiątej czy dwunastej spinie, stała się rzecz nieprawdopodobna. Nagle maszyna oszalała. Dźwięki, światła, cyfry na liczniku zaczęły skakać w takim tempie, że aż mnie w głowie zakręciło. Wygrałem. Wygrałem sumę, która w tamtym momencie wydawała mi się abstrakcyjna. Kilka tysięcy złotych. Siedziałem przed ekranem w pełnej gotowości bojowej, jakby za chwilę mieli wpaść tu po te pieniądze. Pomyślałem, że to błąd systemu. Ale nie, przelew na konto dotarł następnego dnia. To był pierwszy szok. Pierwszy raz od miesięcy coś się udało. Nie przez harówę, nie przez łaski szefa, tylko przez… ślepy traf? Przeznaczenie? Nie wiem. Nie oszalałem. Te pieniądze poszły na zaległy rachunek za prąd i na dobry obiad dla rodziny. Ale coś we mnie pękło. Ta wygrana dała mi nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim odrobinę nadziei. Że może jednak nie wszystko jest przegrane. Że może warto jeszcze próbować, choćby w taki nieoczywisty sposób. Wróciłem na to kasyno, znów używając , bo strona główna czasem się zacinała. Tym razem podszedłem do tego spokojniej. Jak do pracy. Wyznaczyłem sobie ścisły limit, poza który nie wychodzę. Czasem traciłem, czasem wygrywałem mniejsze kwoty. Aż przyszedł ten jeden wieczór. Grałem w blackjacka. Nigdy wcześniej w to nie grałem, ale zasady są proste. Tam było coś więcej niż ślepy los. Trzeba było podejmować decyzje. Stać, dobierać. I tym razem karty mi sprzyjały. Nie wierzyłem. Kolejna wygrana, jeszcze większa. Wystarczająca, żeby spokojnie opłacić wszystko przez kilka miesięcy i jeszcze zostawało. I wtedy przyszła myśl o tej kopercie. O córce, która przez całą moją chandrę i nasze finansowe problemy, nigdy nie narzekała, nie prosiła o nic. Tylko czasem marzyła głośno o tym koncercie. Pamiętam, jak sprawdzałem dostępność biletów tego samego wieczoru, zaraz po wypłacie wygranej. Szybko, zanim rozsądek zdążył mi podpowiedzieć, że to niepotrzebny wydatek. Ale to nie był niepotrzebny wydatek. To był prezent. Dla niej. I dla mnie też – bo widok jej szczęścia dał mi więcej niż wszystkie wygrane pieniądze razem wzięte. Czy poleciłbym to każdemu? Na pewno nie. To nie jest sposób na życie. Ja miałem po prostu niesamowite szczęście, w momencie, gdy już zupełnie przestałem w nie wierzyć. Ta przygoda nauczyła mnie jednego: nawet kiedy wydaje się, że wszystkie drzwi są zamknięte, to czasem trzeba znaleźć inne wejście. Dla mnie tym razem okazało się to . Nie żałuję. Dzięki temu mogłem znów poczuć się jak dobry ojciec i jak ktoś, komu jeszcze coś w życiu wychodzi. A ta czerwona koperta na stole to mój najlepszy dowód. |
|
|
|
| poyixo |
Dodany dnia 04.01.2026 20:04:10
|
|
Nowicjusz ![]() Postów: 5 Data rejestracji: 04.01.2026 19:59 |
i like travel |
|
|
|
| Poleć ten wątek | |
| URL: | |
| Facebook - Lubię To: |
|
| Przejdź do forum: |








